Gdzie zgubiłem Jezusa?

Msza święta

Written by:

Niejednemu z nas zdarzyło się poczuć, że właściwie to może wszystko. Przecież tyle wiem, tyle umiem, poradzę sobie ze wszystkim. I nie potrzebuję już żadnych porad, żadnych mentorów, doradców. Ludzi, tak ludzi też już nie potrzebuję, chyba, że do robienia z nimi interesów.

Poczuliście tak już kiedyś?

Jeśli tak, to ciekawe dokąd Was to zaprowadziło. Czy aby na pewno nie potrzebujemy nikogo i niczego by czuć się szczęśliwym. Otóż takie podejście sprowadzi nas niechybnie na manowce. Człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą, która nierzadko ma problem, by siebie zrozumieć, a co dopiero drugiego człowieka. Poczucie wypalenia, pustki, pozornego szczęścia. To właśnie nas czeka, gdy postanowimy w sercu o całkowicie egoistycznym podejściu do świata. Niestety na dłuższą metę takie życie traci sens.

Co wtedy zrobić, gdzie szukać pocieszenia?

Odpowiedź dla człowieka jest bardzo prosta – tą odpowiedzią jest Jezus i Msza Święta. Tylko z Nim i tylko tam możemy uleczyć naszą duszę. Tak, właśnie uleczyć duszę z samotności, pustki i wypalenia. Nie ma dla człowieka innej alternatywy, by dojść do prawdziwego szczęścia, autentycznego sensu życia. Jako ludzie potrzebujemy Miłości, ale tej prawdziwej, potrzebujemy Miłosierdzia, ale zarówno tego otrzymanego, jak i dawanego innemu człowiekowi. Dopiero wtedy możemy poczuć, że nasze życie ma sens, że jest potrzebne, że to nie przypadek, iż znaleźliśmy się na tym świecie. I cieszmy się z tego, że tak właśnie jest, gdyż inaczej świat, pozbawiony tej ogromnej Miłości, już dawno by się skończył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *